My escape

My escape

wtorek, 17 czerwca 2014

Skarbnica doświadczeń

 
   

   Starość to końcowy etap życia, gdy mowa o śmierci naturalnej. Charakteryzuje się spowalnianiem. Człowiek nie może pozwalać już sobie na zbyt wiele. Zmęczone ciało czasem odmawia posłuszeństwa. Niektórzy jak najdłużej próbują utrzymać dobrą formę, aby w tym etapie cieszyć się lepszym niż inni zdrowiem i sprawnością. W końcu dają za wygraną, bowiem z naturą jeszcze nikt nie wygrał!

  



   

   Mimo, że nasze ciało się starzeje, umysł pozostaje pełen energii. Nieprzerwanie możemy być duszą towarzystwa, osobą, z którą chętnie rodzina i znajomi spędzają czas. Rozwijanie talentów, właściwych dla umysłu nie musi być przerwane. Wszystko to, co pozostaje w pamięci jest najważniejsze.

  

   

   Patrząc na parę starszych ludzi, trzymających się za ręce, którzy podążają gdzieś powolnie miejskim chodnikiem, zaczynamy się zastanawiać. Czy ja i moja druga połówka dożyjemy razem sędziwego wieku? I co ważniejsze, czy nasza miłość będzie taką silną, nieprzerwaną mocą, jaka towarzyszy zawsze na początku? Czy nic i nikt nie przetnie więzi, jaka nas łączy? A może sami rozwiążemy splot, który teraz tak mocno zaciskamy? Tego nie wiemy… Z podziwem patrzymy na pary z ponad 40-letnim stażem. Gratulujemy im ich wytrwałości i miłości, tej prawdziwej, która z czasem n i e umiera.
  



  

   U swoich rodziców, dziadków poszukujemy wsparcia w najtrudniejszych chwilach naszego życia. Podejmując decyzje, pytamy ich o radę, jednak nie zawsze kierujemy się nimi. Chcemy sami decydować o swojej przyszłości. Czasem doświadczamy bólu, jaki towarzyszy nam przez błędy, jakie popełniliśmy. W takich sytuacjach powracamy do naszych staruszków. Przepraszamy, przyznajemy im rację, dziękujemy, że są, że nas kochają i wspierają nawet wtedy, gdy robimy coś na przekór im.
   Każdy dzień uczy nas czegoś nowego, zdobywamy wiedzę na temat otaczającego świata. Mimo że jesteśmy jeszcze młodzi, wydaje nam się, że wiemy bardzo dużo. Osoby starsze posiadają zarówno wiedzę, praktykę oraz zapas rad, jakich należy udzielić w określonych sytuacjach. Tematy nam obce są często dobrze im znane. Mając dobry kontakt z naszymi rodzicami, dziadkami jesteśmy bogatsi o ich wiedzę, opowieści, historie, które wydarzyły się naprawdę, a nie o te, które zostały ukazane w mediach w celach zarobkowych.
  

   

   Boimy się starości, procesu, który jest nieunikniony. Każda zmarszczka przybliża nas do końcowego etapu, który jest dla nas nieznany, pełen wątpliwości i strachu. Chcielibyśmy być wciąż sprawni, pełni sił. Marzymy o tym, żeby jako babcia lub dziadek usiąść w wygodnym fotelu, spojrzeć z uśmiechem na partnera i powspominać dobre czasy, a może zapłakać przy tych złych. Pragniemy nasłuchiwać tupotu małych nóżek wnuczki bądź wnuczka, która/y przybiegnie do nas z ciepłym kocem i ulubioną książką. Chcemy spędzić te chwile spokojnie, radośnie. Ale czy przyczyniamy się do takowej starości naszych bliskich?
   Znajdźmy choć jeden wolny dzień w miesiącu, który poświęcimy naszym staruszkom. Zapytajmy babcię o jej młodość, historię miłości z dziadkiem. Poprośmy dziadka o wykład na temat tego, jak powinna przebiegać według niego II wojna światowa. Zajrzyjmy do starego, rodzinnego albumu, gdzie piękne fotografie uwieczniły ulotne chwile z dzieciństwa rodziców. Szanujmy osoby, które są dziś niczym skarbnica doświadczeń.

„To jeden z przywilejów młodości. Gdy masz siedemnaście lat, śmierć wydaje ci się gwiazdą odległą, o tyle lat świetlnych, że nawet przez potężny teleskop ledwie ją widać. Potem starzejesz się i odkrywasz, że to nie gwiazda tylko wielki jak nieszczęście asteroid, który leci prosto na ciebie i jeszcze trochę, a przyładuje ci w ciemię” – Jonathan Carroll - „Drewniane morze”


Zdjęcia: weheartit.com


2 komentarze:

  1. Zostałaś nominowana do TMI tag'u :)

    http://wielkademolka.blogspot.com/2014/06/tmi-tag.html

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję! ; )

      http://mislaaid.blogspot.com/2014/06/the-tmi-tag.html

      Usuń