My escape

My escape

niedziela, 20 lipca 2014

Nie taki diabeł straszny...


   

   Strach to odczucie, którego nikt nie lubi, a nawet nienawidzi. Wiąże się on z nurtującymi myślami odnośnie czegoś co nas gnębi, spędza sen z powiek, a nawet nie pozwala normalnie funkcjonować. To, czego się boimy staje się naszym utrapieniem, prześladowcą, który dopada nas zawsze i wszędzie. Nie da się przed nim uciec, schować, ponieważ nie szuka on naszego ciała, lecz duszy. Swoją kryjówkę ma wewnątrz nas, w naszym umyśle. Ciężko go stamtąd wygonić, silnie trzyma się swojego lokum. Mimo że myślimy, iż pozbyliśmy się strapienia, jego pozostałości nadal będą tkwić gdzieś ukryte, aby w nieoczekiwanym momencie powrócić. Żeby pozbyć się owego utrapieńca należy zacząć od wyeliminowania przyczyn jego goszczenia u nas.

   
   

   Powody strachu są różnorakie. W  życiu każdego pojawia się ich wiele. Najgorszą sytuacją, jest banie się czegoś, co jest nieuniknione. Świadomość tego, że coś nastąpi, prędzej czy później, jest jak łańcuch, który wiąże nasze ręce, bo nic nie możemy zrobić. Jednym z wielu takich powodów jest śmierć. Wiemy, że każdego ona czeka, nas, naszych bliskich, wszystkich, bez wyjątku. Myśli o tym, że podczas życia, stracimy ważne osoby, nasuwają pytanie: jak sobie z tym poradzimy? Czy zdążymy przekazać im wszystko to, co chcemy? Czy gdy znajdą się po śmierci w miejscu, jakie na nich czeka, będą nas miło wspominać? Jak będziemy żyć bez nich? Czy będzie im dobrze tam, gdzie trafią? Nie można przecież zatrzymać czasu, sprawić, abyśmy byli nieśmiertelni…

  
   

   Mówi się, że dzieci są takie beztroskie, nie mają zmartwień, nie muszą o nic się bać. Jest jednak coś, przed czym te małe istoty i dorośli również drżą. Są to wszystkie stworzenia, których istnienie poddawane jest ciągłym badaniom, uwiarygodnieniom. Należą do nich duchy, demony, złe moce. Nigdy nie wiadomo, kiedy upatrzą sobie właśnie nas za swój cel i zechcą opętać. Z roku na rok wzrasta liczba egzorcystów, nie bez powodu. Jeśli ktoś nie wierzy w ich byt, nie ma problemu, może spać spokojnie. Powstało jednak wiele książek, filmów opartych na faktach, które potwierdzają chociażby występowanie opętania. W jednym z nich – "Egzorcyzmach Emily Rose" Scotta Derricksona zamieszczone zostały autentyczne nagrania.
   

   

   Strach może się ujawniać również wtedy, gdy obawiamy się reakcji innych na naszą odmienność. Kiedy mamy niespotykany wygląd, sposób ubioru, makijażu, postrzegania świata, przestrzegamy pewne zasady, które inni łamią, może się to spotkać z krytyką. Co więcej, ludzie nie akceptujący nas, często chcą zmieniać nasze poglądy, nie cofając się przed szantażem, używaniem przemocy czy publicznymi obrazami. Stajemy się obiektem, który usilnie próbuje się wepchnąć w wir normalności, według oprawców.

  
   

   Zazwyczaj próbujemy skryć się przed strachem, chowamy się za szybą, chcąc mieć na oku nasze utrapienie, obserwując, czy się do nas zbliża. Gdy prześladowca napotyka ową szybę, patrzy nam prosto w oczy, mówi, że i tak nas dopadnie, próbuje rozbić przeszkodę. Bywa również tak, że boimy się wielu rzeczy, dlatego za barierą nasze strachy jako grupa, stają się silniejsze i nieustannie walczą, aby kiedyś powrócić i na owo zagnieździć się w naszym umyśle.
   Bojąc się czegoś, czasem warto powiedzieć o tym zaufanej osobie. Może podsunie nam ona pomocne wskazówki. Czasem też zbyt wyolbrzymiamy jakieś sprawy, a potem okazuje się, że nie taki diabeł straszny…

„Strach bywa twórczy. Napędza wyobraźnię i mobilizuje ducha. To lepsze niż instynkt, który wspaniale uruchamia mięśnie i emocje, ale przy okazji całkowicie blokuje myśli.
"  - Wojciech Cejrowski – Rio Anaconda



Zdjęcia: weheartit.com

sobota, 5 lipca 2014

Lekcja samodzielności

 

 

   Jak zdefiniować podróż? Czy jest to przebyta droga? A może lista poznanych krain, miejsc i zabytków? Podróż to słowo, które każdy może wyjaśnić na swój własny sposób. Na to jak je zinterpretuje wpływ mają doświadczenia związane z tym hasłem, zarówno tej osoby, jak i otoczenia. Dla jednych podróż stanowi wędrówka po świecie, odkrywanie nowych miejsc, poznawanie obiektów zaznaczonych czerwonym kółkiem na mapie, dla drugich natomiast dopełnieniem tego jest znajomość kultury innych narodów, ich tradycji, zwyczajów, kontakt z nowymi osobowościami, a także nauka, zdobywanie doświadczenia i tego, co po powrocie pozwoli nam inaczej spojrzeć na świat.
  

 

   Każde miejsce w jakie się wybierzemy ma coś do zaoferowania, nieważne czy to jakiś kulinarny specjał, czy wyjątkowy zabytek. Dlatego wybierając się w podróż, powinniśmy mieć na uwadze charakterystyczne cechy miejsc, jakie chcemy odwiedzić i zapoznać się z nimi. Możemy takich elementów poszukać w Internecie, przewodnikach, atlasach lub też spróbować odkryć je samemu.
  

 

   Jak wybrać zaledwie kilka miejsc do odwiedzenia spośród tak ogromnej liczby? Wedle upodobań – jeśli ktoś preferuje klimat śródziemnomorski, nie będzie szukał przystani na Alasce. Punkt naszej podróży musi być dla nas ciekawy, zachęcać do odwiedzin. Dlatego za pomocą tego łatwo można wykreślić część z listy oferowanych. Wiele z nich jest interesujących tylko pod względem wypoczynkowym, a podróż to zupełnie inny rodzaj przemieszczania się po świecie, a mianowicie prócz lenistwa ma w zanadrzu stertę doświadczeń i uczy nowego postrzegania.
  

 

   W taką wyprawę najczęściej wybieramy się z kimś bliskim. Poprzez to wzbogacamy naszą znajomość o wspomnienia związane z podróżą a także zacieśniamy więzi. Do wspólnego albumu mogą wpłynąć nowe, dużo znaczące fotografie, ale zdecydowanie przerasta je obraz w naszej pamięci. Wspaniale będzie kiedyś usiąść przy kawie i rozmawiając w zasadzie o niczym wrócić do takich pięknych chwil z przeszłości.
  

   



   Podróże kształcą – ile w tym prawdy? Zdecydowanie 100%! Odbywając taką wędrówkę możemy przyczepić pineskę do mapy. W końcu zrobi się ich wiele, a każda z nich będzie symbolizowała zupełnie inne przeżycie. Podróż to jeden z nielicznych, przyjemnych odmian nauki, zdobywania wyjątkowego doświadczenia, to także  lekcja samodzielności.


„Prawdziwa podróż odkrywcza nie polega na poszukiwaniu nowych lądów, lecz na nowym spojrzeniu.”
– Marcel Proust


Zdjęcia: weheartit.com


czwartek, 3 lipca 2014

Skazani na bezradność

   


   

   W życiu każdego człowieka zdarzają się sytuacje, na które nie mamy wpływu. Dzieje się coś, co przynosi nieodwracalne skutki i ból pokrzywdzonemu. Uczestnicy zdarzenia biją się z myślami, analizują jak mogli wcześniej temu zapobiec i co dalej robić. Mowa o wypadkach ze skutkiem kalectwa. Do niepełnosprawności fizycznej prowadzą też inne drogi, jak np. nieodpowiedzialne zachowanie późniejszego inwalidy, czy też sprawa genów, przez które powstaje nowy człowiek z uszczerbkiem. 
   Niewątpliwie stan ten jest bolesny dla rodziny, a w szczególności dla niepełnosprawnego. Jeśli wcześniej był w pełni zdrowy fizycznie, a w skutek czegoś zostało mu to odebrane, najgorszą rzeczą staje się akceptacja owej sytuacji. Jak poradzić sobie w życiu codziennym? Jak zareaguje otoczenie?  Jak z uśmiechem spojrzeć w lustro? Jak bezboleśnie patrzeć na tancerzy, akrobatów, sportowców? Inaczej sprawa wygląda, gdy ktoś od narodzin nie jest pełnosprawny. Nie musi wtedy nagle uczyć się od nowa funkcjonować w zaistniałej sytuacji czy przeżywać rozgoryczenie po stracie np. kończyny. Od początku przystosowuje się do swojej odmienności.  



 
   

   Dużo zależy od tego jakie nastawienie ma osoba, posiadająca jakąkolwiek dysfunkcję. Jeśli akceptuje siebie, to że musi pozostawać bezradna w niektórych przypadkach i próbuje żyć jak każdy inny, nie ograniczając siebie i swoich zainteresowań, jest otwarta na nowe znajomości i przede wszystkim nie wstydzi się tego, jak przedstawia się jej osoba, to problem jest znikomy, a właściwie żaden. Otoczenie nie stanowi wtedy bariery, muru, poza który osoba ta bałaby się wyjść. Można nawet powiedzieć, że wręcz przeciwnie. Inni ludzie chętnie sami szukają z nią kontaktu.
    

  
   


   Każdy z nas ma jakąś pasję, a jeśli nie, to pewnie jeszcze jej nie odkrył. Wyobraźmy sobie nastoletniego chłopaka, którego hobby jest jazda na deskorolce. Jak w każde popołudnie wybiera się na przejażdżkę po swoim mieście. Zaczyna padać deszcz, więc chłopak pośpiesznie jedzie w kierunku domu. Zna dobrze uliczki i wszystkie zakamarki, dlatego kryjąc twarz przed deszczem nie zwraca zbytniej uwagi na jezdnię. Niespodziewanie wjeżdża prosto pod szybko jadące auto. Jak to się dla niego kończy?  Niestety traci część prawej nogi. Po długich oczekiwaniach uzyskuje protezę, dzięki której może samodzielnie chodzić. Nastolatek zamierza dalej trwać w swojej pasji, na nowo uczyć się jeździć. To dla niego nie lada wyzwanie, ale jest przecież młody, pełen energii i ma przy sobie wspaniałą rodzinę i przyjaciół, którzy będą go wspierać nieustannie i cieszyć się razem z nim z każdego, nawet najmniejszego postępu.
 


  
    


   Będąc ograniczonym przez dysfunkcję naszego ciała możemy także odkrywać w sobie nasze zdolności, predyspozycje do czegoś. Z małą pomocą innych każda niepełnosprawna osoba będzie cieszyła się z poznawania samego siebie poprzez próbowanie swoich sił w różnych dziedzinach. Radość z osiągnięcia czegoś, co niegdyś wydawało się nam niemożliwe sięga zenitu.



  
   


   Czy jest możliwe pełne realizowanie się w pracy, będąc niepełnosprawnym? Oczywiście, że tak. Może to być nieco trudniejsze, niż w przypadku osób zdrowych fizycznie, ale nie znaczy to, że niemożliwe! Naprawdę dużo zależy od nas samych, od nastawienia i chęci. Wsparcie innych osób też jest mile widziane. 
   Prócz wszystkich możliwości, jakie mają osoby niepełnosprawne, zawsze znajdzie się coś, co będzie ich ograniczało, czego nie będą mogli wykonywać. W takim przypadku będą po prostu bezsilni. Niemożliwość podejmowania jakiegoś działania z powodu dysfunkcji można próbować łatać czymś innym, czego robienie sprawia przyjemność, jednak w pamięci zawsze pozostanie obraz bezsilności. Pamiętajmy o takich osobach, pomagajmy im i wspierajmy, wiedząc, że w niektórych przypadkach są skazani na bezradność
.


Niepełnosprawność to raczej kwestia psychiczna. Zastanawiam się, czy niepełnosprawni to ci, którzy mają pewne niedoskonałości natury fizycznej, czy też ludzie, którzy nie potrafią z nimi współgrać.” – Kuba Wojewódzki


Zdjęcia: weheartit.com